Elegancko ubrany gosc pyta portiera:
- Dlaczego wpuscil pan do restauracji te bande pijaczkow?
- Pssst! To byl jedyny sposob, aby pozbyc sie bigosu, ktory kucharz zrobil tydzien temu!
- Panie kelner, to wino jest cieple - denerwuje sie gosc w restauracji.
- To niemozliwe! Przed chwila sam dolewalem do niego zimnej wody
- Jak uniknac konfliktow z tesciowa?
- Zostac kawalerem.
- Dlaczego kogut pieje cale zycie?
- Bo ma wiele zon i zadnej tesciowej.
Matka poucza corke:
- Dzis wieczorem, jak przyjda goscie, podaj tylko drinki, bez niczego.
- Alez mamo?! Moze wloze chociaz fartuszek???
Prezydent USA spotkal sie z prezydentem Rosji. Rozmawiaja na temat zarobkow.
- W USA robotnik zarabia 1.300 na zycie starcza mu 150422..
- A co z reszta?
- To nas nie obchodzi. A u was?
- U nas robotnik zarabia 5000 rubli a na zywnosc wydaje 10.000.
- A skad bierze reszte?
- O, to nas nie obchodzi...
Dwoch kombatantow wspomina stare czasy:
- Wiesz, ja juz nie pamietam, czy walczylem w II armii w I wojnie swiatowej, czy w I armii w II wojnie swiatowej...
- U mnie to samo, nie pamietam czy dostalem kula miedzy lopatki, czy lopatka miedzy kule...
- Nie moge odzwyczaic sie od palenia papierosow...
- A probowales gumy do zucia?
- Probowalem.
- I co?
- Nie pali sie...
W tramwaju do grupy skinow podchodzi kanar:
- Bilety do kontroli
- Spadaj! - krzycza skini
Kontroler rezygnuje i podchodzi do starszego lysego pana:
- Prosze o bilet do kontroli.
- Nie slyszal pan co koledzy po-wiedzieli?
Przychodzi facet do restauracji i zamawia:
- Barman, dla mnie setka, dla orkiestry setka i dla ciebie setka.
Gdy przyszlo do placenia okazuje sie, ze facet nie ma pieniedzy, wiec barman wyrzuca go kopniakami z lokalu. Na drugi dzien facet jak gdyby nigdy nic przychodzi i zamawia:
- Dla mnie setka i dla orkiestry setka.
- A dla mnie to juz nie? - pyta sie zgryzliwie barman.
- Dla ciebie nie, bo jak wypijesz to rozrabiasz.
W restauracji kelner podchodzi do gosci i pyta:
- Jak panstwo znajduja nasz schabowy?
Na to maz:
- Dziekujemy, zona juz znalazla, a ja jak jeszcze troche pogrzebie w ziemniakach to tez moze znajde.
Calkiem mozliwe, ze ten sam gosc co wczesniej przychodzi do restauracji. Gdy otrzymal juz zupe, z przerazeniem stwierdza, ze w zupie plywa MUCHA!
Od razu z krzykiem na kelnera:
- Panie kelner, w mojej zupie plywa mucha.
Na to kelner:
- Ciichoo - bo inni tez bada chcieli.
- Kelner, w mojej zupie plywa martwa MUCHA!!!
A kelner na to:
- Niemozliwe! Dalbym sobie glowe uciac, ze jak wychodzilem z kuchni, to byla jeszcze zywa!
W dworcowej restauracji kelner potrzasa za ramie klienta.
- Prosze pana, zamykamy!
- Dobrze, tylko nie trzaskajcie drzwiami.
Goss wzywa kelnera i pyta:
- Czy muzycy w waszym lokalu graja na zyczenie gosci?
- Oczywiscie, szanowny panie!
- To prosze im powiedziec, zeby zagrali w domino!
Wchodzi do lokalu facet z koszykiem, siada za barem i zamawia:
- Poprosze dwie setki - jedna normalnie, druga - w naparstek.
Kelner troche sie zdziwil, ale nalal. Na to gosc wyciaga z koszyka faceta wzrostu ok. 1/2 m. Posadzil go obok siebie na ladzie, golneli sobie i facet mowi:
- Jeszcze po jednym.
Kelner znowu nalal, wypili, nie wytrzymal i pyta:
- Przepraszam, ze tak pytam, ale co sie temu panu stalo, ze jest pan taki maly?
- Bylismy w Afryce - odpowiada gosc - i w takiej jednej wiosce powiedzial do faceta, jak to bylo Wacek? Aha, ze jest dupa nie czarownik.
- Barman, szybko kieliszek koniaku dla mojego kolegi, ktory wlasnie zemdlal!
- Nie mamy koniaku, jest tylko czysta...
Zemdlony lekko otwiera oczy i szepcze zbolalym glosem:
- Moze byc...
- Prosze rosol z makaronem i schabowego z frytkami...
- Skad pan wie, co mamy, skoro jeszcze nie zdazylem podac karty? -